– Dla kondycji włosów najważniejsza jest zbilansowana dieta: pod dietę dobieramy odpowiednią suplementację. W suplementacji warto wziąć pod uwagę głównie miedź, cynk, selen, bo to są takie składniki, które budują nam keratynę, czyli białko włosa, i aminokwasy siarkowe. Bardzo ważna jest biotyna, która wpływa na prawidłowy wzrost włosa. Bez biotyny niestety włosy nie będą prawidłowo funkcjonowały – mówi Klaudia Nawrocka, trycholożka.
Wypadanie włosów: jakie mogą być przyczyny?
Ewa Kurzyńska: Czy wypadanie włosów to wina jakiegoś jednego czynnika, czy jest to raczej mozaika, układanka różnych przyczyn?
Klaudia Nawrocka: Nie ma jednego czynnika odpowiadającego za wypadanie włosów. Winne mogą być choroby współistniejące, stres, niedobory żywieniowe, zła higiena życia – brak snu.
Wspomniała Pani o niedoborach. Mamy teraz modę na diety eliminacyjne. Wyrzucamy z naszego jadłospisu różne pokarmy albo nawet grupy pokarmów. Czy takie podejście może się odbić na kondycji włosów?
Restrykcyjne, nagłe diety eliminacyjne mogą mieć niestety wpływ na wypadanie włosów. Dochodzi tu do niedoborów głównie żelaza, ferrytyny, białka, głównie aminokwasów siarkowych, które są bardzo potrzebnym budulcem włosa. Do tego niedobory witaminy D, witaminy E, witaminy A. Tak więc diety restrykcyjne mogą powodować wypadanie włosów.
Jeżeli stosowaliśmy taką dietę, to czy możemy się wesprzeć jakimiś suplementami? Zastanawiam się, czy jest jakiś jeden uniwersalny, cudowny środek na włosy, czy raczej preparaty są dobierane pod konkretną osobę, pod konkretne potrzeby?
Nie ma takiego jedynego środka, który byłby dobry dla wszystkich. Najważniejsza jest jednak zbilansowana dieta i pod tę dietę dobieramy odpowiednią suplementację. Mamy do wyboru wiele suplementów i dobieramy je w zależności od tego, czego brakuje w organizmie.
W suplementacji warto wziąć pod uwagę głównie miedź, cynk, selen, bo to są takie składniki, które budują nam keratynę, czyli białko włosa, i aminokwasy siarkowe. Bardzo ważna jest biotyna, która wpływa na prawidłowy wzrost włosa. Bez biotyny niestety włosy nie będą prawidłowo funkcjonowały.
Wypadanie włosów: czy suplementacja pomoże?
Czy w takiej suplementacji trzeba być wytrwałym? Czy wystarczą krótkotrwałe kuracje doraźne?
Krótkotrwała suplementacja nie przyniesie efektów. Powinna trwać przez trzy miesiące, a najlepiej przez pół roku. Jeśli będziemy działać bardzo intensywnie, ale tylko przez miesiąc, to te efekty nie będą tak satysfakcjonujące, jak byśmy chcieli, i nie będą długotrwałe.
Rozmawiamy jesienią, za oknem plucha, wokół nas coraz więcej kichających, kaszlących osób. Pamiętam czas epidemii COVID-19, kiedy po przechorowaniu wielu osobom włosy, mówiąc kolokwialnie, wychodziły garściami. Jak to jest, że właśnie po zakażeniach, przeziębieniach, tracimy włosy?
Po infekcji niestety tracimy włosy ze względu na kilka czynników. Podczas infekcji bierzemy zazwyczaj leki i to one są głównym winowajcą wypadania. Dochodzi również wysoka temperatura, mamy gorączkę, nie dojadamy albo te posiłki są bardzo okrojone, dochodzi brak snu, zmęczenie i cała ta sytuacja powoduje, że niestety po około trzech miesiącach włosy nam mogą wypadać.
To ciekawe, bo po trzech miesiącach to my już nawet nie pamiętamy często o tej infekcji, która gdzieś tam była w przeszłości.
Tak, nie pamiętamy i nie wiążemy nagłego wypadania włosów z sytuacją sprzed kilku miesięcy. Całe szczęście włosy, które wypadły w następstwie infekcji, odrosną, kiedy odetniemy czynnik uszkadzający, w tym przypadku leki i pozostałe czynniki, o których mówiłam,. Po infekcjach mamy do czynienia z łysieniem telogenowym i na szczęście jest to łysienie przemijające. Tak więc w momencie, kiedy nie działa już żaden uszkadzający czynnik, włosy wrócą do poprzedniej gęstości, bo odrosną zazwyczaj po trzech lub sześciu miesiącach.
Po długotrwałej antybiotykoterapii włosy mogą potrzebować nawet do roku, by odrosnąć.
Jak stres wpływa na kondycję włosów?
A czy stres wpływa na włosy niekorzystnie?
Tak. Odpowiada za to przede wszystkim kortyzol, który jest głównym hormonem stresu.
Kortyzol osłabia mikrokrążenie w skórze głowy i powoduje, że mieszki włosowe są słabiej odżywione. Stres przekłada się też na słabszą jakość snu, gorsze odżywianie i to też ma wpływ na stan włosów.
Myślę, że gdy wiemy, że nasza sytuacja życiowa jest bardziej stresująca, warto zrobić badania krwi dobrać suplementację pod niedobory. Nie ma uniwersalnego zestawu badan, które należy wykonać, ale polecam sprawdzić żelazo i ferrytynę, które wpływają na jakość krwi. Do tego witaminy z grupy B, kwas foliowy, B12, biotyna, witamina D. Tę ostatnia szczególnie warto sprawdzić po wakacjach, w okresie jesiennym, gdy słońca jest mniej. No i hormony tarczycy.
Jeśli nic nie wyjdzie, to tę diagnostykę jesteśmy w stanie poszerzyć.
Czy obfite miesiączki mogą osłabiać włosy?
Niestety tak, bo gdy tracimy dużo krwi, tracimy też dużo żelaza. Przy obfitych miesiączkach warto więc wesprzeć się suplementacją i dobrą dietą. Ale oczywiście wszystko w kontakcie z lekarzem bądź trychologiem.
Wypadnie włosów a zmiany hormonalne
Porozmawiajmy o hormonach. W linii życia kobiet wiele takich momentów jak np. ciąża, karmienie piersią, potem menopauza, gdy przez organizm przechodzi burza hormonalna. Co wtedy się może dziać z włosami?
Może wtedy dochodzić do łysienia telogenowego np. po porodzie, ale często dochodzi również łysienie hormonalne, czyli w okresie menopauzy.
Jeśli chodzi o to łysienie telogenowe po porodzie, tutaj sytuacja jest trochę lepsza, ponieważ jeśli hormony wrócą do normy, będziemy prawidłowo się suplementowały, no to po około trzech miesiącach do roku ta sytuacja wróci do normy, czyli odzyskamy włosy. Jeśli chodzi o menopauzę, to niestety spadek estrogenów może mieć bardziej długotrwały wpływ na spadek jakości włosa, więc trzeba być cały czas pod kontrolą lekarza, endokrynologa bądź ginekologa.
Przyszłe mamy boją się sięgać po różne środki, też suplementy. Czy są na rynku dostępne takie, które można bezpiecznie w tym okresie oczekiwania na dziecko stosować, troszcząc się też o swoje włosy?
Tak, jak najbardziej teraz na rynku mamy dostępne suplementy, które kierowane są do matek karmiących i kobiet w ciąży. Są bezpieczne i dobrane do potrzeb.
Łysienie androgenowe: problem zarówno kobiet, jak i mężczyzn
Problem, z którym boryka się bardzo wiele osób, zarówno kobiety jak i mężczyźni, jest łysienie androgenowe.
Łysienie androgenowe jest sporym wyzwaniem, ponieważ j nie da się go całkowicie zatrzymać.
Możemy różnymi czynnikami po prostu go hamować. Największe znaczenie ma farmakoterapia, do tego celowana pielęgnacja i również suplementacja. Są suplementy przeznaczone dla osób borykających się z łysieniem androgenowym.
W łysieniu androgenowym mamy do czynienia z nadreaktywnością receptorów na hormon, który jest w naszej krwi i nazywa on się dehydrotestosteron. I właśnie suplementacja jest celowana w ten sposób, że hamujemy wpływ tego dehydrotestosteronu na mieszki włosowe.
Więc taka suplementacja w przypadku łysienia androgenowego jest trochę inna niż w przypadku innych wcześniej wspominanych typów łysień. A jakie substancje czynne mogą nam pomóc rozwiązać ten problem?
Na przykład palma sabałowa. Jest to świetny składnik, który hamuje łysienie androgenowe.
Do tego pamiętamy o przeciwzapalnych kwasach omega, oleju z wiesiołka no i oczywiście wszystkich składnikach, które wpływają na wzrost włosa, takich jak selen, miedź, cynk.
Wypadnie włosów a codzienna pielęgnacja
Chciałabym teraz przejść do pielęgnacji. Czy czasem może być tak, że nasze złe nawyki pielęgnacyjne tak bardzo osłabiają nasze włosy, że one wypadają? Jakie są takie główne grzechy, które popełniamy pielęgnując włosy?
Zła pielęgnacja rzadko ma wpływ na wypadanie włosów, ale może je pogłębić. Jeśli chodzi o złą pielęgnację, to mamy tutaj na myśli niestety często suszenie, prostownicę i lokówkę z wysoką temperaturą. Nie trzeba unikać suszarki, pod warunkiem że wybieramy chłodny bądź zimny nawiew; unikamy gorącego.
Jeśli więc chodzi o zabiegi stylizujące, fryzjerskie, to one bardziej uszkodzą nam łodygę. No i nie ukrywam, jeśli wypadają nam włosy, to chcemy, żeby łodyga została w jak najlepszej kondycji.
Stawiając kropkę proszę powiedzieć, co jest najważniejsze, gdy tracimy włosy: co powinniśmy zrobić, jak szybko zareagować, ile mamy czasu na takie spokojne obserwowanie tego procesu i kiedy my w ogóle możemy mówić o nadmiernym wypadaniu włosów?
Obserwujmy szczotkę do włosów. Każdego dnia tracimy 100 do 150 włosów – oczywiście nie chodzi o to, by je liczyć, ale obserwujmy, czy na szczotce nagle nie zaczyna zostawać więcej włosów.
Jak widzimy, że na podłodze w łazience, poduszce czy na zagłówku samochodowym zostaje więcej włosów niż zwykle i to trwa rzez więcej niż miesiąc, dwa, to już jest sygnał, że faktycznie warto udać się do trychologa bądź do lekarza. Im wcześniej podejmiemy walkę o włosy, tym szybciej przyjdą efekty.
