HPV to nie tylko rak szyjki macicy. To ryzyko wielu innych chorób

Projekt „Historie z HPV” łączy poruszające fotografie Doroty Szulc z prawdziwymi opowieściami sześciu osób, które doświadczyły skutków zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV).

Historie pacjentów z HPV – premiera wyjątkowego albumu

Album “Projekt z HPV” powstał, by przypomnieć, że za każdą statystyką stoi człowiek – z bólem, strachem, nadzieją i codziennością, która po diagnozie nigdy nie wraca do dawnego rytmu. W publikacji znalazły się opowieści Agnieszki, Agaty, Tomasza, Karoliny, Katarzyny i Joanny – spisane przez dziennikarki: Agnieszkę Sztyler-Turovsky, Bożenę Stasiak, Annę Kaczmarek i Katarzynę Staszak, a uchwycone w kadrach Doroty Szulc. Inicjatorem projektu jest Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej (IPPEZ) oraz Forum na rzecz Eliminacji HPV

Data premiery albumu nie jest przypadkowa. 17 listopada to Światowy Dzień Eliminacji Raka Szyjki Macicy – ustanowiony przez WHO, która w 2020 r. zainicjowała globalną strategię walki z tym nowotworem. Celem jest całkowite wyeliminowanie raka szyjki macicy jako problemu zdrowia publicznego.

  • Światowa Organizacja Zdrowia wyznaczyła tzw. cele „90-70-90” do 2030 roku:
  • 90% dziewcząt zaszczepionych przed 15. rokiem życia,
  • 70% kobiet w wieku 35–45 lat objętych badaniami przesiewowymi,
  • 90% kobiet z rozpoznanymi zmianami przedrakowymi lub rakiem objętych leczeniem.

HPV może być odpowiedzialny za wiele chorób

Album „Historie z HPV” pokazuje, że wirus brodawczaka ludzkiego to nie tylko rak szyjki macicy. W publikacji znalazły się również świadectwa osób zmagających się z nawracającą brodawczakowatością dróg oddechowych (RRP) – rzadką, przewlekłą chorobą wywoływaną przez niskoonkogenne typy HPV. Za jej rozwojem stoją najczęściej przez podtypy 6 i 11. To schorzenie, o którym mówi się niewiele, choć dramatycznie wpływa na życie pacjentów.

Powstające w jej przebiegu łagodne brodawczaki zamykają drogi oddechowe. Rosną nie tylko w krtani, mogą też pojawić się w tchawicy. Co więcej, zdarzają się przypadki, że rozprzestrzeniają się do płuc, gdzie powodują zamknięcie oskrzeli. Ponadto warto pamiętać, że podtypy HPV 6 i 11, choć niskoonkogenne, potrafią przejść transformację w kierunku zmiany nowotworowej. Takie ryzyko wynosi od 1 do 4 proc. Wówczas mogą przeobrazić się w nabłonkowy nowotwór, najczęściej w obrębie krtani – wyjaśnia dr Joanna Jackowska.

Jak dodaje, ryzyko nowotworowe dotyka jednak tylko osoby dorosłe. RRP u dzieci wiąże się najczęściej właśnie z zamknięciem dróg oddechowych i objawami, takimi jak duszność. Niestety, często zdarza się, że diagnostyka w kierunku RRP się przedłuża. Wówczas nierzadko dziecko trafia do specjalistów już w stanie ciężkim i wyraźnymi problemami z oddychaniem. 

Usuwanie rozległych zmian jest dla dróg oddechowych wyniszczającym procesem – dodaje ekspertka.

Zakażenie HPV to także zwiększone ryzyko rozwoju nowotworów głowy i szyi. 

Minimum raz z miesiącu pojawia się w moim gabinecie pacjent z taką diagnozą. Zwykle są to mężczyźni. Dlaczego tak się zdarza? W Polsce w zasadzie nie istnieje profilaktyka wtórnej. Co ważne, zakażenie HPV w obrębie głowy i szyi przebiega bezobjawowo. Zmiany nowotworowe dotyczą głównie jamy ustnej i gardła środkowego, najczęściej nasady języka i migdałków. Często pacjent trafia do nas już z guzem zlokalizowanym na szyi. Wtedy wiemy już, że jest to przerzut, pobieramy więc biopsję i szukamy guzka pierwotnego –  mówi dr Joanna Jackowska.

W takich sytuacjach najważniejsze jest znalezienie pierwotnego ogniska choroby. Lekarka wspomina jedną ze swoich pacjentek, 27-letnią kobietę, która zjawiła się w jej gabinecie właśnie z tak zlokalizowanym guzem.

W przypadku guza szyi bez ogniska pierwotnego leczenie jest znacznie trudniejsze. Gorsze jest także wówczas rokowanie pacjentów. U tej pacjentki histopatolog znalazł trzy milimetrowe ognisko zlokalizowane na migdałku. U tej pacjentki badanie przez lekarza rodzinnego lub laryngologa nie pozwoliłoby na postawienie diagnozy. Dopiero pojawienie się przerzutu na szyi było pierwszym objawem – mówi dr Joanna Jackowska.

To właśnie z powodu tej specyfiki nowotworów głowy i szyi profilaktyka wtórna w tym obszarze jest tak trudna. Lekarze starają się identyfikować grupy ryzyka, ale HPV pozostaje najczęstszym zakażeniem przenoszonym drogą płciową. Kluczowa będzie znajomość czynników ryzyka. Dzieci, poza ekstremalnymi sytuacjami wykorzystywania seksualnego, zarażają się przede wszystkim podczas porodu. Znacznie rzadsze są u dzieci zakażenia na skutek bliskiego kontaktu z zakażoną HPV matką lub w okresie ciąży przez łożysko. 

Najważniejsza jest świadomość i wiedza o drogach zakażenia – podkreśla ekspertka. 

Elżbieta Trawińska

Wirus HPV: czy zniknie z Europy?

Chcesz udostępnić nasz artykuł ?

Wystarczy, że podasz źródło: szczesliwie.pl

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.