Glejaki mózgu należą do najczęstszych złośliwych nowotworów ośrodkowego układu nerwowego i mogą dotyczyć zarówno dorosłych, jak i dzieci. Choć rokowanie w tej grupie chorób od lat pozostaje trudne, postęp biologii molekularnej otwiera zupełnie nowe możliwości leczenia.
Glejaki mózgu – zachorować mogą i dorośli, i dzieci
Glejaki mózgu stanowią zróżnicowaną grupę nowotworów ośrodkowego układu nerwowego, rozwijających się w strukturach mózgu lub rdzenia kręgowego. Wywodzą się z komórek glejowych – drugiej, obok neuronów, podstawowej populacji komórek mózgowych. Glej odgrywa kluczową rolę w podtrzymywaniu pracy neuronów, m.in. poprzez ich stabilizację i ochronę.
W zależności od typu komórki wyjściowej oraz dynamiki wzrostu wyróżnia się wiele odmian glejaków. Część z nich ma charakter łagodny i rozwija się powoli, inne są wysoko złośliwe, szybko progresują i prowadzą do wystąpienia objawów neurologicznych. Poszczególne typy glejaków różnią się także częstością występowania w zależności od wieku — niektóre dominują u dorosłych, inne natomiast obserwuje się głównie u dzieci.
Jakie czynniki sprzyjają rozwojowi glejaków mózgu? Guzy mózgu stanowią około 3 proc. wszystkich nowotworów złośliwych. W Polsce każdego roku rozpoznaje się 1500–1700 nowych zachorowań. Glejaki odpowiadają za blisko 75 proc. wszystkich złośliwych nowotworów mózgu. Występują częściej u mężczyzn, a największa liczba przypadków glejaka wielopostaciowego (glioblastoma, GBM) przypada na szóstą dekadę życia. W grupie osób między 20. a 49. rokiem życia stanowią około 20–25 proc. wszystkich zachorowań.
Glejaki mózgu można wykryć w badaniach obrazowych, takich jak tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny. Wykonuje się je u osób skarżących się na napady padaczkowe, niedowłady, zaburzenia mowy lub inne ogniskowe deficyty neurologiczne.
Jak się leczy glejaki mózgu? Przełom to nowe terapie ukierunkowane molekularnie
W ostatnim czasie pojawiły się nowe doniesienia o leczeniu glejaków mózgu. Glejaki mózgu to nowotwory o bardzo złym rokowaniu. Czy jest szansa, że na horyzoncie pojawi się lek całkowcie zmieniający rokowanie tej grupy pacjetów?
Twierdzenia o tym, że oto pojawiła się terapia, która ma szansę zmienić losy tych chorych jest całkowicie nieprzesadzone. Nowe leki pojawiają się dzięki zdobyczom biologii molekularnej. Już od pewnego czasu klasyfikację nowotworów ośrodkowego układu nerwowego opieramy o właśnie o zdobycze biologii molekularnej. W praktyce wykorzystujemy więc nie tylko oznaczenia histopatologiczne, ale też molekularne. Dla pacjentów z mutacją w genie IDH mamy nową opcję terapeutyczną – mówi prof. Tomasz Kubiatowski.
Jak dodaje, przełom w postaci inhibitorów IDH, ukierunkowanych na mutacje IDH1 i IDH2, jest przeznaczony dla stosunkowo wąskiej grupy pacjentów. Z nowej terapii korzyść odniosą przede wszystkim chorzy wolno progresujący i niskim stopniu złośliwości nowotworów. W Polsce pacjenci mają rutynowo oznaczana mutację w genie IDH. Jest to bowiem podstawa klasyfikacji glejaków ośrodkowego układu nerwowego. Do ostatecznego rozpoznania potrzebne są oczywiście dodatkowe badania, w tym te patomorfologiczne.
To jednak światełko w tunelu. W glejakach mózgu rokowanie było generalnie złe. Tymczasem biologia molekularna stwarza szansę na pojawienie się nowych leków. Wcześniej ilość dostępnych terapii była niewielka – wskazuje prof. Kubiatkowski.
25 lipca 2025 r. Europejska Agencja Leków (EMA) wydała pozytywną opinię, rekomendując rejestrację worasydenibu, czyli inhibitora IDH, do stosowania w Unii Europejskiej. Zdaniem eksperta nowa opcja terapeutyczna ma szansę wydłużyć czas do wdrożenia kolejnego leczenia z powodu progresji choroby. Daje też szansę na wydłużenie życia bez progresji choroby. To ważne dla pacjentów, którzy chcą normalnie żyć.
Elżbieta Trawińska
Zobacz więcej: Nowotwory mielodysplastyczne – co warto o nich wiedzieć?
