Czy choroba Alzheimera może być przenoszona podczas transfuzji krwi? To pytanie zyskało na znaczeniu w związku z nowymi analizami dotyczącymi możliwości przenoszenia patologicznych białek związanych z chorobami neurodegeneracyjnymi. Naukowcy podkreślają jednak, że obecnie nie ma dowodów pozwalających stwierdzić, że sama choroba Alzheimera jest zakaźna lub że transfuzja krwi prowadzi do jej rozwoju. Najnowszy przegląd badań opublikowany w czasopiśmie „The Lancet” wskazuje natomiast na potrzebę dokładniejszego zbadania możliwości przenoszenia przez krew tzw. nasion amyloidu beta – białka odgrywającego istotną rolę w procesach związanych z chorobą Alzheimera.
Choroba Alzheimera i transfuzje – skąd wzięły się obawy?
Choroba Alzheimera jest najczęściej postrzegana jako schorzenie związane przede wszystkim z wiekiem, czynnikami genetycznymi i stylem życia. W ostatnich latach pojawiły się jednak badania sugerujące, że w określonych warunkach niektóre patologiczne procesy związane z chorobą mogą mieć cechy przypominające mechanizmy obserwowane w chorobach prionowych.
Nie oznacza to, że Alzheimer jest chorobą zakaźną w takim znaczeniu jak grypa czy COVID-19. Zainteresowanie naukowców dotyczy przede wszystkim możliwości przenoszenia nieprawidłowo sfałdowanych lub patologicznych białek. Te mogą zapoczątkować podobne procesy w organizmie innej osoby.
Jednym z najważniejszych elementów tych badań jest amyloid beta – białko związane z powstawaniem zmian charakterystycznych dla choroby Alzheimera.
Czym jest amyloid beta?
Amyloid beta to fragment białka, który w prawidłowych warunkach jest produkowany i usuwany z organizmu. W chorobie Alzheimera może jednak dochodzić do jego nieprawidłowego gromadzenia się w mózgu i powstawania blaszek amyloidowych.
Naukowcy badają obecnie, czy niewielkie ilości patologicznego amyloidu beta mogą w określonych sytuacjach działać jak „nasiona”, które inicjują dalsze odkładanie się tego białka.
Taki mechanizm przypomina pod pewnymi względami sposób działania białek prionowych. Jest to jednak hipoteza dotycząca określonych mechanizmów biologicznych. To nie dowód na to, że choroba Alzheimera może być przekazywana między ludźmi w codziennym kontakcie.
Obejrzyj też: Jak kiedyś leczono cukrzycę?
Co pokazują badania dotyczące transfuzji krwi?
Jednym z ważnych punktów w tej dyskusji były badania prowadzone na dużych grupach pacjentów. W 2023 roku analiza danych z Danii i Szwecji objęła ponad milion osób. Wykazała zależność między transfuzjami krwi a późniejszym występowaniem nawracających krwawień śródmózgowych.
Szczególnie interesujący był fakt, że większe ryzyko obserwowano u osób, które otrzymały krew od dawców, u których później wystąpiły krwotoki śródmózgowe.
Krwawienia tego rodzaju mogą być związane z mózgową angiopatią amyloidową (CAA). Jest to schorzenie inne niż choroba Alzheimera, ale również wiąże się z odkładaniem amyloidu beta w strukturach mózgu i naczyń krwionośnych.
Czy amyloid beta może znajdować się we krwi?
Jedna z hipotez zakłada, że u części dawców krwi mogą występować bardzo wczesne, niewykryte jeszcze procesy związane z odkładaniem amyloidu beta. Według naukowców patologiczne „nasiona” amyloidu mogłyby teoretycznie znajdować się we krwi i zostać przekazane biorcy podczas transfuzji.
To jednak tylko jedna z możliwych interpretacji wyników badań.
Nie wykazano bowiem jednoznacznie, że to właśnie amyloid beta odpowiadał za obserwowane zależności. Dlatego naukowcy podkreślają, że obecny stan wiedzy nie pozwala określić rzeczywistego ryzyka ani stwierdzić, że transfuzje krwi powodują chorobę Alzheimera.
Choroba Alzheimera a transfuzja – czy pacjenci powinni się obawiać?
Na obecnym etapie nie ma podstaw do tego, aby osoby, które przeszły transfuzję krwi, obawiały się, że w ten sposób „zaraziły się” chorobą Alzheimera.
Transfuzje krwi pozostają niezwykle ważną i ratującą życie procedurą medyczną. Wnioski z najnowszych analiz dotyczą przede wszystkim potencjalnego, dotychczas niedostatecznie zbadanego mechanizmu biologicznego.
Eksperci zwracają uwagę, że potrzebne są dalsze badania, zanim będzie można określić, czy opisane zjawisko rzeczywiście występuje u ludzi i – jeśli tak – jak duże jest związane z nim ryzyko.
Jakie badania mogą pomóc odpowiedzieć na pytanie?
Naukowcy wskazują na potrzebę przeprowadzenia kolejnych dużych badań epidemiologicznych. Ich celem powinno być sprawdzenie, czy u osób otrzymujących krew od określonych dawców rzeczywiście częściej pojawiają się zmiany związane z amyloidem.
Kolejnym kierunkiem badań mogą być biomarkery choroby Alzheimera obecne we krwi. W przyszłości mogłyby one pomóc identyfikować osoby, u których występują wczesne procesy związane z odkładaniem amyloidu beta.
Badacze rozważają również możliwość dokładniejszego monitorowania pacjentów, którzy wymagają wielokrotnych transfuzji. Nie oznacza to jednak, że takie dodatkowe procedury są obecnie standardem w zapobieganiu chorobie Alzheimera.
Czy choroba Alzheimera jest chorobą zakaźną?
To jedno z najważniejszych pytań, które pojawiają się w kontekście nowych badań. Odpowiedź brzmi: nie ma obecnie dowodów, że choroba Alzheimera jest zakaźna w tradycyjnym rozumieniu tego słowa.
Nie można zarazić się Alzheimerem poprzez kontakt z osobą chorą, przebywanie z nią w jednym pomieszczeniu czy codzienne kontakty społeczne.
Badania dotyczą czegoś znacznie bardziej specyficznego – potencjalnego przenoszenia określonych patologicznych białek lub ich prekursorów podczas niektórych procedur medycznych. Jest to obszar wymagający dalszych badań, a jego znaczenie kliniczne pozostaje nieustalone.
Choroba Alzheimera i transfuzje – co wiadomo obecnie?
Obecny stan wiedzy można podsumować w kilku punktach:
- nie udowodniono, że transfuzje krwi powodują chorobę Alzheimera;
- nie ma dowodów, że Alzheimer jest chorobą zakaźną;
- naukowcy badają możliwość przenoszenia patologicznych form amyloidu beta;
- część badań epidemiologicznych wskazuje na zależności, które wymagają dalszego wyjaśnienia;
- potencjalne ryzyko związane z transfuzją jest obecnie nieokreślone i nie zostało wiarygodnie zmierzone;
- potrzebne są dalsze badania nad biomarkerami oraz bezpieczeństwem produktów krwiopochodnych.
Czy transfuzje krwi są bezpieczne?
Transfuzje są stosowane w medycynie od wielu lat i w wielu sytuacjach są niezbędne do ratowania życia. Nowe hipotezy dotyczące amyloidu beta nie zmieniają faktu, że w przypadku wskazań medycznych korzyści z transfuzji mogą być bardzo duże.
Jednocześnie naukowcy podkreślają znaczenie monitorowania potencjalnych zagrożeń. Historia medycyny pokazuje, że dokładne badanie bezpieczeństwa produktów krwiopochodnych ma ogromne znaczenie dla ochrony pacjentów.
Dlatego pytanie o chorobę Alzheimera i transfuzje należy obecnie traktować przede wszystkim jako ważny problem badawczy.
Potrzebne są dalsze badania
Naukowcy są zgodni, że obecnie brakuje danych pozwalających jednoznacznie odpowiedzieć, czy patologiczny amyloid beta może przenosić się wraz z krwią. Nie wiemy, czy takie zjawisko ma jakiekolwiek znaczenie dla ryzyka rozwoju choroby Alzheimera.
Konieczne są przede wszystkim duże badania epidemiologiczne, badania laboratoryjne oraz analiza biomarkerów obecnych w krwi dawców i biorców.
Na dziś najważniejszy wniosek jest więc ostrożny. Istnieje interesująca hipoteza dotycząca choroby Alzheimera i transfuzji, ale nie została ona jeszcze potwierdzona. Pacjenci nie powinni traktować obecnych doniesień jako dowodu, że transfuzja krwi może prowadzić do zachorowania na Alzheimera.
Dalsze badania mogą jednak pomóc lepiej zrozumieć rolę amyloidu beta i odpowiedzieć na pytanie, czy w przyszłości potrzebne będą dodatkowe sposoby oceny bezpieczeństwa krwi i produktów krwiopochodnych.
Magdalena Starczak
Źródło: Can Alzheimer’s Spread Through Blood Transfusions? Here’s What We Know. : ScienceAlert
