Obie zaczynają się tak samo: od ukłucia kleszcza. Potem wiele je dzieli – przyczyna, czas zakażenia, objawy, sposób leczenia, możliwości profilaktyki. Przed zbliżającym się sezonem wakacyjnym warto wiedzieć, czym właściwie różnią się te dwie choroby i które „prawdy” o kleszczach są w istocie mitami.
Planując wakacyjne podróże w malownicze zakątki polskiej lub europejskiej przyrody, nie zapominajmy o ochronie przed kleszczami – a wraz z nimi o ryzyku kleszczowego zapalenia mózgu (KZM) i boreliozy. Choć obie choroby zaczynają się tak samo, od ukłucia kleszcza, wiele je dzieli: przyczyna, objawy, leczenie i możliwości profilaktyki. Warto wiedzieć, czym się różnią – i które „prawdy” o kleszczach są w istocie mitami.
Kleszcze mogą przenosić różne choroby. W Polsce, w kontekście człowieka, najczęściej mówi się o dwóch: kleszczowym zapaleniu mózgu (KZM) i boreliozie. Łączy je ten sam wektor — najczęściej kleszcz pospolity Ixodes ricinus. Dzieli niemal wszystko inne: czynnik chorobotwórczy, sposób przenoszenia infekcji, objawy, leczenie i dostępne metody profilaktyki.
KZM i borelioza w skrócie
- Czynnik chorobotwórczy: wirus z rodziny Flaviviridae, (KZM) vs bakteria Borrelia (borelioza)
- Czas zakażenia po ukłuciu: kilka minut przy KZM, 24 godziny przy boreliozie
- Rumień wędrujący: typowy dla boreliozy (60–80 proc. chorych), nie występuje przy KZM.
- Leczenie specyficzne: antybiotyki w boreliozie, brak takiego leczenia w KZM.
Bakteria czy wirus? Pierwszy podział
Obejrzyj: Szczepionka przeciwko boreliozie: tuz, tuż!
Boreliozę wywołują bakterie z rodzaju Borrelia — w Europie najczęściej Borrelia afzelii i Borrelia garinii[ Bakterie żyją w jelicie kleszcza i potrzebują czasu, żeby przedostać się do gospodarza.
KZM to choroba wirusowa. Wywołuje ją wirus z rodziny Flaviviridae, blisko spokrewniony z patogenami japońskiego zapalenia mózgu czy żółtej febry. Wirus znajduje się w gruczołach ślinowych pajęczaka i trafia do organizmu człowieka praktycznie w momencie ukłucia. Z tej różnicy wynika cała reszta — od czasu, jaki ma się na usunięcie kleszcza, po dostępne leczenie.
Czas wkłucia kleszcza a ryzyko zakażenia
W przypadku boreliozy liczy się czas. Bakterie z reguły potrzebują ponad 24 godzin żerowania kleszcza, żeby przedostać się do krwiobiegu człowieka. Im szybciej zauważymy i prawidłowo usuniemy pajęczaka, tym mniejsze ryzyko zakażenia. W przypadku KZM wirus przedostaje się do krwi w momencie ukłucia przez kleszcza.
Mechanizm jest następujący: bakterie Borrelia zasiedlają jelito kleszcza. Aby trafić do człowieka, muszą najpierw — pod wpływem rozpoczynającego się żerowania — migrować z jelita do ślinianek pajęczaka, a stamtąd, wraz ze śliną, do skóry gospodarza. Cały ten proces wymaga zwykle nieprzerwanego żerowania przez ponad 24 godziny Im wcześniej kleszcz zostanie usunięty, tym większa szansa, że bakteria nie zdąży dotrzeć do naszego organizmu.
Z KZM jest inaczej. Wirus jest gotów do działania od pierwszego momentu wkłucia. Nawet sprawne usunięcie kleszcza nie chroni przed zakażeniem, bo do transmisji dochodzi w pierwszych minutach. To jeden z głównych powodów, dla których w przypadku KZM nie działa zasada „szybko usuń kleszcza”.
Rumień, gorączka, mózg — różne objawy, różne pułapki
KZM nie zostawia żadnego widocznego śladu na skórze. Choroba przebiega zwykle dwufazowo. Najpierw, po 7–14 dniach od ukłucia, pojawia się stan grypopodobny: gorączka około 37,7°C, ból głowy, bóle mięśni, osłabienie. Po kilku dniach objawy ustępują samoistnie. U części osób wirus uderza wtedy w ośrodkowy układ nerwowy: dochodzi do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, mózgu lub rdzenia kręgowego, z wysoką gorączką, wymiotami, sztywnością karku, zaburzeniami świadomości. Według danych klinicznych objawy zapalenia mózgu rozwija około jedna na cztery zakażone osoby, a u jednej na trzy mogą się utrzymywać długotrwałe powikłania, w tym zaburzenia poznawcze.
Typowym objawem boreliozy jest rumień wędrujący — czerwony, rozszerzający się ślad, czasem z jaśniejszym środkiem (tzw. „bycze oko”), pojawiający się od 3 do 30 dni po ukłuciu. Występuje u około 60–80 proc. zakażonych. Pozostałe objawy — gorączka, bóle głowy, zmęczenie, bóle mięśni i stawów — są niespecyficzne. W późniejszych fazach nieleczona borelioza może prowadzić do zapalenia stawów, powikłań neurologicznych i kardiologicznych.
Brak leku na KZM, na boreliozę pomoże antybiotyk
W przypadku KZM nie ma leczenia przyczynowego. Nie istnieje lek, który zatrzymałby wirusa lub usunął go z organizmu — można jedynie łagodzić objawy i wspierać organizm w walce z infekcją. Stąd kluczowe znaczenie profilaktyki w postaci szczepień ochronnych.
Borelioza, zdiagnozowana odpowiednio wcześnie, jest chorobą uleczalną. Standardem jest antybiotykoterapia, najczęściej doustna; w cięższych przypadkach stosuje się antybiotyki dożylnie. Im wcześniej rozpoznana, tym większe szanse na pełne wyzdrowienie bez powikłań.
Profilaktyka: jedna ważna różnica
Ogólne zasady ochrony są w obu przypadkach takie same: jasne, długie ubrania ze ściągniętymi mankietami, nogawki w skarpetach, repelenty, dokładne sprawdzanie skóry po powrocie ze spaceru, szybkie usuwanie kleszczy.Jest jednak jedno narzędzie, którym dysponujemy w stosunku do KZM, a jak na razie nie dysponujemy wobec boreliozy: szczepienie. Przeciw KZM — mamy możliwość skorzystania ze skutecznego szczepienia. Pełen schemat to trzy dawki podstawowe i dawki przypominające. Od sierpnia 2025 roku w Polsce szczepienie przeciw KZM można wykonać bezpośrednio w aptece, z kwalifikacją i receptą farmaceutyczną na miejscu
Szczepienie przeciwko KZM tuż przed wyjazdem? To możliwe
Planując wakacyjny wyjazd, warto wiedzieć, że istnieje również przyspieszony schemat szczepień – pozwala uzyskać szybciej ochronę, co oznacza, że ze szczepieniem nie trzeba czekać do następnego sezonu. W przeciwieństwie do KZM, na boreliozę szczepienie jak dotąd nie jest dostępne – profilaktyka opiera się tu wyłącznie na unikaniu kontaktu z kleszczami i szybkim ich usuwaniu.
Mat. pras.
Żródło: Kampania edukacyjna „Nie igraj z kleszczem”
